„Skazany na śmierć” zaskakuje


Widzowie amerykańscy mają za sobą już dwanaście odcinków czwartej serii serialu „Skazany na śmierć”. po ciekawym i pełnym emocji otwarciu pojawiły się odcinki, które trochę rozczarowały – takie głosy dochodziły przez całą jesień zza oceanu. Teraz jednak „Skazany na śmierć” znowu zbiera pochwały.

powodem, dla którego „Skazany na śmierć” odzyskał sporą liczbę swoich fanów, był właśnie dwunasty odcinek czwartego sezonu. Dotychczasowym odcinkom widzowie zarzucali pewną wtórność i schemat w konstrukcji, który sprawił, iż „Skazany na śmierć” stał się bardzo przewidywalny. Zgromadzenie dysków niezbędnych do uruchomienia tajemniczej Scylii zajęło bohaterom 11 odcinków. W dwunastym zaś nastąpiło, to na co widzowie czekali – włamanie do siedziby Firmy, wyprowadzenie bez szwanku Scylii, oszukanie Generała. W tym momencie na Michaela i resztę czekać miały uniewinnienia i szansa na lepsze życie. Ale „Skazany na śmierć” jest serialem pełnym zwrotów akcji. Scenarzyści zakończyli więc pierwszą część serii niespodziewanym zwrotem akcji, który zaskoczył nawet najbardziej sceptycznych fanów.

Dodaj Komentarz