Zbliża się rok od zakończenia produkcji serialu „Prison Break”. Jak w tym czasie radzą sobie aktorzy, którzy przez cztery lata byli ulubieńcami widzów? Dość nieciekawie – wygląda na to, że ich kariera po „Prison Break” raczej nie rozkwita.
Jedynie Robert Knepper mógł zaliczyć rok po zakończeniu produkcji „Prison Break” do udanych. Aktor był prawdziwą podporą serialu o dwóch braciach, a stworzony przez niego T-Bag wygrywał wszystkie plebiscyty popularności. Psychopatyczny i trochę niezrównoważony Theodore, choć budził lęk i grozę, był najciekawszą i najbardziej lubianą postacią w „Prison Break”. Duża w tym zasługa świetnej gry Kneppera, który w ciągu tego roku zagrał znaczącą rolę w serialu „Herosi”. Również tam nie był dobrym charakterem, chociaż Samuelowi daleko było do zwichrowanej natury T-Baga. Pozostali aktorzy mogli jedynie pomarzyć o tak ciekawych propozycjach. Nawet Wentworth Miller, czyli serialowy Michael, nie zagrzał nigdzie miejsca. Czyżby „Prison Break” okazał się przekleństwem dla grających w nim aktorów, a na pierwszy plan wybiją się tylko nieliczni?